Tide of Love


Kraj: Korea Południowa
Rok produkcji: 2025
Czas trwania: około 11 min

„Tide of Love” to koreańska drama BL, w której dwoje obcych ludzi – Han Jae-hun, zimny dziedzic skrywający bolesną przeszłość, oraz Kim Hae-jun, utalentowany student sztuki z ciężarem codziennych trosk – zostaje połączonych kontraktem. Wspólne zamieszkanie w nadmorskiej willi staje się początkiem czegoś więcej niż tylko formalnej umowy między nimi. Z czasem ich relacja ociepla się i stopniowo niechęć przeradza się w pożądanie. Jednak gdy pewne sekrety wychodzą na światło dzienne, a emocje stają się trudne do zignorowania, obaj muszą zdecydować, czy dalej postępować zgodnie z regułami, czy odważyć się na prawdziwą miłość.


TŁUMACZENIE: Wolfix
KOREKTA: Nyangduu


ODCINKI

[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10]

20 komentarzy:

  1. Miałam dawno obejrzeć ten serial, jednak zapowiedzi wasze na FB mnie zniechęciły. Dzisiaj uznałam, że jednak zerknę i się przekonam. I normalnie napisałabym komentarz, że serial ma coś w sobie, dobrze pokazane, że nie zawsze ma władzę ten, kto myśli, że ją ma i dodałabym, że dobre tłumaczenie. Ale skoro tak bezpretensjonalnie się z tym serialem rozprawiono, tak bez "filtra", to postanowiłam, że też mojego komentarza nie będę przepuszczać przez filtr. Więc! Może tłumaczu i korektorze, zamiast tyle czasu poświęcać na doszukiwanie się braków w tym serialu, sprawdźcie, czy wy ich nie macie. Na przykład popracowalibyście w tym czasie nad polską gramatyką, odróżnienie liczby mnogiej od pojedynczej to raczej podstawa. Będzie wtedy łatwiej o prawidłowe zaimki. No i "co?" na końcu co któregoś zdania nie ma racji bytu w napisach do filmów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjmujemy do wiadomości. Jesteśmy ludźmi i popełniamy błędy (szczególnie, że przekład był okropny). Nasze opinie są mocno subiektywne, dlatego piszemy, co myślimy „bez filtra”, jak to mamy w haśle. Nie oznacza to, że narzucamy innym swoje zdanie. O i cudzysłów w języku polskim wygląda tak „…”.

      Usuń
    2. Dzięki za pierwsze komentarze pod tym postem! Miło nam, że spędzasz niedzielne popołudnie na naszym blogu. ❤️ Usterki w napisach można śmiało zgłaszać, zawsze można nanieść poprawki.

      Usuń
    3. wolfix, wiem, że subiektywny, ale obraźliwy. Szczerość nie tłumaczy chamstwa. Wiem, też jak wygląda polski cudzysłów, chociaż akurat nie tak „…”. Ale bardzo dziękuję za niego, bo technicznie nie mogłam go uzyskać, a teraz sobie skopiuję.

      Usuń
    4. Turkusik, akurat u mnie niedzielne przedpołudnie jest dopiero teraz. Ale faktycznie trochę czasu tu spędziłam i to całkiem miło. Co do usterek, to napisałam o nich, by pokazać, że kij ma dwa końce. Jak chce się coś komuś wytykać, lepiej samemu być mistrzem.

      Usuń
    5. I tak nic nie zmienia faktu, że seria jest najgorszą ever.
      Taką mamy koncepcję. Jak się komuś nie podoba, to nie czytać opisów. Wystarczy kliknąć w link i po sprawie.
      Skoro straciliśmy parę szarych komórek przy niej, to co się dziwić, że przekład taki a nie inny. ;)

      Usuń
    6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    7. Po pierwsze, jak coś zaczynamy, to kończymy.
      Po drugie, zauważyliśmy, że tytuł się klika, więc czemu nie?
      Nati, kochanie, jeśli nie podoba Ci się u nas, to czemu poświęcasz czas na czytanie naszych opisów? My naprawdę nikogo do niczego nie zmuszamy. Nie każemy nawet nas lubić! Szok, co?
      Jeśli nie podoba ci się nasz styl i tłumaczenia, zawsze można sięgnąć po oryginał albo angielski przekład.
      Żyj i daj żyć innym.
      Buziaki!

      Usuń
    8. Nyangduu, dziękuję za odpowiedź, chociaż usunęłam moje pytanie, bo doszłam do wniosku, że wasze powody są dla mnie nieistotne. Wasz czas, wasza sprawa. Ale wasza reakcja na mój komentarz jest bardzo interesująca, biorąc pod uwagę, że zrobiłam dokładnie to, co wy. No to jeszcze raz, obiecuję, że ostatni🤭😉 Nie podobają się wam moje komentarze, to ich nie czytajcie.

      Usuń
    9. Dobrej nocy, Nati.

      Usuń
    10. Nati, mam wrażenie, że porównujesz dwa różne kije. Nie widzę związku pomiędzy sprawą A (opis do odcinków autorek polskiego przekładu) a sprawą B (bycie mistrzem – w sumie w jakiej dziedzinie?). Co ma wspólnego polska gramatyka z odbiorem serialu „Tide of Love”? Idąc tym tokiem rozumowania, nikt nie powinien komentować i wyrażać opinii na temat serialu czy filmu, bo nie wierzę, że nikomu z nas – ludzi – nie zdarzyło się popełnić ani jednego błędu w życiu. To trochę tak, jakbym nie miała prawa stwierdzić, że „zupa była za słona”, bo nie jestem mistrzynią stawiania przecinków w tekście (przyznaję się, to prawda!).

      Błędy się zdarzają (nawet w napisach na platformach streamingowych), ale czy zawsze wynikają z niewiedzy dotyczącej zasad poprawnej pisowni? Najczęściej to po prostu przeoczenie. Jak pisałam wcześniej, błędy można nam zgłaszać – naniesiemy poprawki. Napisy tutaj tworzą fani dla fanów.

      A wracając do samego serialu – dla mnie był on tak słaby i żenujący, że nie mogłam się zmusić do obejrzenia wszystkich odcinków. Ale to nie oznacza, że komuś innemu ta seria nie może się spodobać ;)

      Miłego dnia/wieczoru/nocy!


      Usuń
    11. Turkusik, może przeczytajcie wasz „opis”, to zrozumiecie o czym mowa. Nie porównuję gramatyki z odbiorem serialu. Nie opisałyście serialu, wy go po chamsku wyśmiałyście. Ja nie posunęłam się tak daleko, dobre wychowanie mi na to nie pozwoliło. A umówmy się, zrobienie serialu wymaga ogromu pracy, nakładów, umiejętności i stu innych rzeczy, przy tym stworzenie dobrych napisów to bułka z masłem, znajomość dobra dwóch języków i w sumie laptop i obsługa dwóch programów. O tym pisałam. Chcesz kogoś wyśmiać za brak umiejętności w jego twórczości, to bądź najpierw mistrzem w swojej. Jaśniej już nie potrafię tego wytłumaczyć.

      Usuń
    12. A jest gdzieś jakaś ustawa/prawo/cokolwiek, które mówi, że nie wolno się śmiać z jakiejś serii? Ktoś wytyka pracę tłumacza, jego „polską gramatykę, odróżnienie liczby mnogiej od pojedynczej”, a żartowanie z jakiejś serii, która była jednym wielkim memem, uznaje za chamskie? Kurde, trochę dystansu do siebie i życia! Życzę spokoju ducha i mniej goryczy w sercu! <3

      Usuń
    13. Nati, kochanie, męczysz bułę strasznie. Wygląda na to, że musisz mieć ostatnie słowo, bo inaczej żyłka Ci pęknie.
      Przestań marnować swój czas na nas i porób coś co lubisz. Serio, szkoda życia.

      Usuń
    14. W sumie nie do końca rozumiem, co masz na myśli używając słowa „opis” – opis serialu znajduje się u góry strony, pod plakatem. To on wytyka komuś brak umiejętności? Jeśli jednak chodzi o wpisy na mediach społecznościowych, to tam piszemy, co myślimy. Jeśli ja bym miała coś napisać o tym serialu, to w skrócie brzmiałoby to mniej-więcej tak: dla mnie to dno i wodorosty, oglądasz na własne ryzyko! Jeśli coś mi się nie podoba, to dlaczego mam pisać, że jednak się podoba? Czy wszyscy muszą zgadzać się z tą opinią? Oczywiście, że nie. Co więcej – własne zdanie na temat filmu, książki, utworu muzycznego (i tak można wymieniać bez końca) można mieć bez prowadzenia działalności (jakiejkolwiek). Nikt z nas nie napisał, że produkcja serialu to pstryknięcie palcami i już wszystko gotowe. Czy po wpisach zamieszczonych u nas na profilu ekipa „Tide of Love” pakuje manatki i zwija interes? No nie – są przymiarki do drugiego sezonu. Czy po wytknięciu, że zdarzają się błędy w tekście sami zwiniemy manatki? No też nie :) Przyjmujemy to do wiadomości i jesteśmy świadomi, że nie wszystkim muszą się podobać nasze treści.

      Jak to się żegna ĄĘ: Łączę serdeczności!

      Usuń
  2. Brak komentarzy tutaj też jest wymowny. Po takim "objechaniu" serialu nikt nie ma odwagi, by cokolwiek napisać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywasz tu jeszcze?

      Usuń
    2. Stara znajoma z komentarzy😉 Chciałam o coś zapytać, a nie pamiętam maila Twojego, tych cyferek w nim. I szukam po grupach Twoich wpisów🤭

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń